przewrót ( 923 ) | wersja: 28.11.2016 13:15
świtało kiedy burzyliśmy
nurt rzeki brodząc
kalecząc bose stopy
o wszystko
brudząc lustro
naiwnie wierząc odbiciom
krzywych tafli
kolorowych zwierciadeł
całe szczęście muł
zdążył opaść
przed zmierzchem zdążyliśmy
się przejrzeć
mrok tamtego brzegu
nie widać
nasza krew upływa
wraz z nurtem
nurt rzeki brodząc
kalecząc bose stopy
o wszystko
brudząc lustro
naiwnie wierząc odbiciom
krzywych tafli
kolorowych zwierciadeł
całe szczęście muł
zdążył opaść
przed zmierzchem zdążyliśmy
się przejrzeć
mrok tamtego brzegu
nie widać
nasza krew upływa
wraz z nurtem
Wersje wiersza
- 28.11.2016 13:44
- 28.11.2016 13:15

Moja ocena