Metamorfoza | wersja: 6.08.2011 21:37
Wśród cieknących kranów
i zagubionych kluczy
była jak pończocha
w której poleciało oczko
czuły na niedoskonałość
ze złamanym obcasem
wysoko postawił poprzeczkę
niestety dzisiaj
doskonale perfekcyjną
nie interesuje już świat
wyremontowanych snów
i zagubionych kluczy
była jak pończocha
w której poleciało oczko
czuły na niedoskonałość
ze złamanym obcasem
wysoko postawił poprzeczkę
niestety dzisiaj
doskonale perfekcyjną
nie interesuje już świat
wyremontowanych snów
Wersje wiersza
- 7.08.2011 16:14
- 6.08.2011 21:37
- 6.08.2011 21:29

Moja ocena
siła bije z ostatniej zwrotki, siła i charakter. Podoba mi się.:)Moja ocena
Nieraz trzeba trochę pobłądzić aby odnaleźć właściwą drogę.Trzecia wersja bezsprzecznie najlepsza.
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
Moja ocena
: )))Moja ocena
Moja ocena
***
serdecznie Was pozdrawiamMoja ocena