klimaty | wersja: 22.05.2015 22:00

5.0/5 | 6


osaczyły mnie słowa niecodzienną składnią
metafory pod rękę z przenośniami
myślę jak dorożkarz z Rynku
trzymam lejce galopującej wyobraźni

co krok to wyzwanie poetyckie
nic nie wydaje się zwyczajne
zapachy fiołków zaklęte w uniesieniach
róże z dzbanów pod stopami

księżyc zrezygnował z marszu po niebie
rozsiadł się u Hawełki z nogą na nodze
wokół gwiazdy jak fordanserki
chichoczą umizgają się i podają kawę

zwinny smok gabarytów znacznych
przemyka między stolikami
kusi zielonym absyntem
spieszy z cukrem służy łyżeczkami

a nasturcje coraz dorodniejsze
powoje wiją się na oparciach foteli
kandelabry odbijają refleksy świec
tańczy ściana czekają zaproszenia butelki

Wersje wiersza

 
KOMENTARZE


Moja ocena

Moja ocena:  
23.05.2015,  PIT

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena:  

Moja ocena

Moja ocena: