Pokusy

5.0/5 | 5


On nic nie widział.
Kogoś wołał…
Nie rozkazywał, jedynie prosił.
Oszaleliście.
Świat bez zmysłów.
Krzyknął znów.
Jedna kręcąc się bezsensownie w kółko drgnęła,
nikt poza nią.
On już wiedział,
uratuje ją.
Ocali jeszcze nieprzemienione sumienie.
Uciekną razem z raju,
zaludnionego przez podwładnych Pokusy.

Poem versions


 
COMMENTI


I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  

I miei voti

I miei voti:  
06.03.2013,  bezecnik