Słowami po krawędziach | version: 1.09.2012 11:12
Zmysłami dotykam
gwiezdnej nocy
białe gwiazdy pruszą
każda chwila to wieczność
na stronicach mojej pamięci
zapiszą się słowami
lekko już zwietrzałe
wysoko szybujące myśli
i po krawędziach poezji błądzą
lecz wciąż mam pragnienia
i za kurtyną tajemnicy ukryte
są kluczem naszego spełnienia.
Wszystko w złoconej
słońcem ramie
i po dźwiękach głosu
dzień szarością chwili ocieka
podkreślony lotem motyli
jak obraz z moich marzeń.
01.09.2012
gwiezdnej nocy
białe gwiazdy pruszą
każda chwila to wieczność
na stronicach mojej pamięci
zapiszą się słowami
lekko już zwietrzałe
wysoko szybujące myśli
i po krawędziach poezji błądzą
lecz wciąż mam pragnienia
i za kurtyną tajemnicy ukryte
są kluczem naszego spełnienia.
Wszystko w złoconej
słońcem ramie
i po dźwiękach głosu
dzień szarością chwili ocieka
podkreślony lotem motyli
jak obraz z moich marzeń.
01.09.2012
Poem versions
- 14.09.2012 12:46
- 1.09.2012 11:12

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Moja ocenaMy rating
My rating
My rating
My rating
Irenko,
dziękuję bardzo.Pozdrawiam.Moja ocena
swietny tytul; koniec jak u Marquez`aMy rating