"Ballada listopadowa"

ΣΥΓΓΡΑΦΕΑΣ:  Emeryk II Drozdowski
5.0/5 | 10


Dzień krótki, noc długa,
Za oknem szaruga,
A słońce gdy nawet zaświeci -
- Nie grzeje!

Mgła biała, jak mleko,
Do lata daleko
I ptaków nie słychać -
- Świergotu!

W gnatach wciąż mnie łupie,
Myśli w głowie głupie.
Ma Wena gdzieś w dal -
- Odleciała!

Tylko oczy, ukochanej żony
I ich blask zielony.
Nadzieję, że dotrwam do wiosny -
- Mi dają!



 
ΣΧΟΛΙΑ


Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

@

Mi dają! niepotrzebne...... fajnie wartko napisane

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ:  

Moja ocena

usunęłabym myślniki, moim zdaniem nic nie wnoszą
a wizualnie,
no może w ostateczności te z przodu bym pozostawiła
nie umniejszą wierszowi, bo jest prosto, lekko napisany
mnie podoba się
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ: