Anemone
Jakże krucha i chłodna jest wiosenna miłość:
ledwo przyszła - odchodzi, jakby jej nie było.
Choćby szczera, jak krwawy Adonisa koniec,
więdnie wnet i opada gdy ją weźmiesz w dłonie.
Zawilec na wiatr rzuca niby śnieżne płatki,
pierwszy posłaniec wiosny, swej nieczułej matki,
szorstko się z nim obchodzi bowiem ta macocha;
szczypie mrozem, upałem - kocha, czy nie kocha?
Czysty mój i niewinny, jasny anemonie,
zawilcu z świata baśni, w którym cały tonie
las wiosenny, mój miły, przynieś ukojenie
tam, gdzie zawiłość uczuć i śmierci milczenie.
ledwo przyszła - odchodzi, jakby jej nie było.
Choćby szczera, jak krwawy Adonisa koniec,
więdnie wnet i opada gdy ją weźmiesz w dłonie.
Zawilec na wiatr rzuca niby śnieżne płatki,
pierwszy posłaniec wiosny, swej nieczułej matki,
szorstko się z nim obchodzi bowiem ta macocha;
szczypie mrozem, upałem - kocha, czy nie kocha?
Czysty mój i niewinny, jasny anemonie,
zawilcu z świata baśni, w którym cały tonie
las wiosenny, mój miły, przynieś ukojenie
tam, gdzie zawiłość uczuć i śmierci milczenie.
Poem versions

Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Moja ocena
Jak wryty!Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Moja ocena
PięknyΗ ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ
Η ΨΗΦΟΣ ΜΟΥ