Pan Wacław
Ze spuszczoną głową powoli
wraca Wacław ze sklepu na Woli.
Wraca Wacław, siatki niesie i tak myśli:
Co za sprośna jesień.
Tutaj stoją nagie lipy, tam znów stoją gołe klony...
Że też taki rozwydrzony ten listopad!
Pan Wacław - były wojskowy,
to dość wstydliwy człowiek
więc nie podnosi powiek,
podnosi tylko kołnierz i czeka - jak to żołnierz -
na wiosenną kanonadę pąków.
* Wiersz inspirowany wierszem W. Broniewskiego "Żołnierz polski"
wraca Wacław ze sklepu na Woli.
Wraca Wacław, siatki niesie i tak myśli:
Co za sprośna jesień.
Tutaj stoją nagie lipy, tam znów stoją gołe klony...
Że też taki rozwydrzony ten listopad!
Pan Wacław - były wojskowy,
to dość wstydliwy człowiek
więc nie podnosi powiek,
podnosi tylko kołnierz i czeka - jak to żołnierz -
na wiosenną kanonadę pąków.
* Wiersz inspirowany wierszem W. Broniewskiego "Żołnierz polski"

My rating
My rating
My rating