pół na pół
drżę podskórnie
zaczynam się i kończę w tym samym punkcie
helikoptery nad głowami
huk trzaskanego szkła
i kilka łez
nieświadomie opuszczam miejsca
które kochaliśmy
zamiast siebie nawzajem
podzielone wspomnienia
kładę pod poduszką
obok noża
którym ostatnio kroiliśmy gęste słowa
zapomniany raj
nieistniejący.
zaczynam się i kończę w tym samym punkcie
helikoptery nad głowami
huk trzaskanego szkła
i kilka łez
nieświadomie opuszczam miejsca
które kochaliśmy
zamiast siebie nawzajem
podzielone wspomnienia
kładę pod poduszką
obok noża
którym ostatnio kroiliśmy gęste słowa
zapomniany raj
nieistniejący.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
"zaczynam się i kończę w tym samym punkcie""obok noża
którym ostatnim razem kroiliśmy gęste słowa"
bardzo podobają mi się te plastyczne opisy, metafory....
My rating
My rating