pół na pół | version: 19.07.2015 00:40
drżę podskórnie
zaczynam się i kończę w tym samym punkcie
helikoptery nad głowami
huk trzaskanego szkła
i kilka łez
nieświadomie opuszczam miejsca
które kochaliśmy
zamiast siebie nawzajem
podzielone wspomnienia
kładę pod poduszką
zaraz obok noża
którym ostatnim razem kroiliśmy gęste słowa
zapomniany raj
nieistniejący.
zaczynam się i kończę w tym samym punkcie
helikoptery nad głowami
huk trzaskanego szkła
i kilka łez
nieświadomie opuszczam miejsca
które kochaliśmy
zamiast siebie nawzajem
podzielone wspomnienia
kładę pod poduszką
zaraz obok noża
którym ostatnim razem kroiliśmy gęste słowa
zapomniany raj
nieistniejący.
Poem versions
- 27.07.2015 13:39
- 19.07.2015 00:40

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
"zaczynam się i kończę w tym samym punkcie""obok noża
którym ostatnim razem kroiliśmy gęste słowa"
bardzo podobają mi się te plastyczne opisy, metafory....
My rating
My rating