Tabu (wersja 2015)
Przybyłem do krainy czerni
Wszechoczywistego mroku
lśniącego niczym Księżyc w pełni
Nie stawiając ani kroku
wstecz, w bok czy nawet do przodu,
bałem się najpewniejszego.
Człowiek nikim był za młodu,
nie widział niczego złego
i nie ujrzy, bo mu zakryto
przed oczyma płachtą realia.
Wszechoczywistego mroku
lśniącego niczym Księżyc w pełni
Nie stawiając ani kroku
wstecz, w bok czy nawet do przodu,
bałem się najpewniejszego.
Człowiek nikim był za młodu,
nie widział niczego złego
i nie ujrzy, bo mu zakryto
przed oczyma płachtą realia.

@ Marek Porąbka
W drugim i trzecim wersie to mrok lśni, dalej jest porównanie do blasku Księżyca.Takie tam drobiazgi
Jeśli do krainy czerni...to raczej - lśniącej , bo to ona lśni
...podjąć się kroku
chyba lepiej będzie- postawić kroku
Reszta OK
Moja ocena
wiesz, coś mi nie pasuje z ostatnim wersem,zmień będzie ładniej /zaznaczam to moje zdanie/:)
My rating