chroniczność

author:  sybaris
5.0/5 | 7


znów lustrem odbija się postać
patrzącej donikąd
nic już nie zostało z tych miłosnych zaklęć
z umów na przyszłość
wyszłam- przed terminem

hermetyczna zamknięta
wypreparowana z otoczenia
jak wydmuszka

przez stożek światła ulicznej latarni
podpatruję ćmy
brną na oślep
bez strachu


nie przetoczę im swojego
mój będzie się mierzył osobno
napiszę o nim
zanim odłożą w piasku moje imię

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
01.05.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  
21.04.2013,  Patti Smith

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: