echo

author:  Ubik
0.0/5 | 0


szara rzeczywistość dnia codziennego kolejna noc bezsenna,kolejny dzień bez koloru,smaku,bez wyrazu. czasami lepiej postradać zmysły niż dać się zwariować. odsunięty na bok,zapomniany,zatracam własną wartość.brnę w ruchome piaski,bezkresnego, transcyndentalnego świata zatracenia,powoli,nieubłaganie tonąc w tych odmętach niekończącego się bólu.wokół cisza nic nie dociera,w oddali tylko jakies echo głosów,dziwnie bliskich...to wspomnienia-już tylko niestety.

Poem versions


 
COMMENTS