DOBRANOC
Wtargną sen w cieszę niewinnego snu
Pustoszeje spokój słodkiego nektaru odpoczynku
Wylizuję pazernie każdą sekundę nocy
Budzi jednorazowy oryginał fikcyjnej historii
Panie Kapitanie sztorm!
Jeims mierzy pistoletem pirackim w skroń majtka
Ciało jego drży trzyma pokładową szmatę w dłoni
Ponoć oskarża go o kradzież porcji żywieniowej
Złoty zegarek który przed śmiercią dał mu ojciec
I krzyczy zabije cię - na Boga przysięga zabije !
Nagle macki zielonej bestii oplatują kadłub
Lampa naftowa roztrzaskuję się o żagiel
Ogień pochłania pokład - do szalup !
Parzy wijące kończyny ośmiornicy kryjącej w głębinie
Mrocznej tajemnicy lodowatej tafli oceanu
Płynna kurtyna naturalnego teatru istnienia
Fale sztormu gaszą chciwy płomień
Jeims za burtą łyka gorzką wodę - tonie !
Majtek radośnie tańczy podskakuje szczęśliwy
Obżarty pokazuje walczącemu o życie Jeimsowi
Złoty zegarek patrząc prosto w zlęknione oczy ..
Kapitanie czy słyszy mnie Pan co mówię ?
Tak oczywiście wiesz poezja Norwida
Bardziej mnie dziś przeraziła wielkością myśli
Biedaka który był najbogatszym człowiekiem swojej epoki
Tylko świeca tak licho płonie kryję złośliwie litery czerń..
Pustoszeje spokój słodkiego nektaru odpoczynku
Wylizuję pazernie każdą sekundę nocy
Budzi jednorazowy oryginał fikcyjnej historii
Panie Kapitanie sztorm!
Jeims mierzy pistoletem pirackim w skroń majtka
Ciało jego drży trzyma pokładową szmatę w dłoni
Ponoć oskarża go o kradzież porcji żywieniowej
Złoty zegarek który przed śmiercią dał mu ojciec
I krzyczy zabije cię - na Boga przysięga zabije !
Nagle macki zielonej bestii oplatują kadłub
Lampa naftowa roztrzaskuję się o żagiel
Ogień pochłania pokład - do szalup !
Parzy wijące kończyny ośmiornicy kryjącej w głębinie
Mrocznej tajemnicy lodowatej tafli oceanu
Płynna kurtyna naturalnego teatru istnienia
Fale sztormu gaszą chciwy płomień
Jeims za burtą łyka gorzką wodę - tonie !
Majtek radośnie tańczy podskakuje szczęśliwy
Obżarty pokazuje walczącemu o życie Jeimsowi
Złoty zegarek patrząc prosto w zlęknione oczy ..
Kapitanie czy słyszy mnie Pan co mówię ?
Tak oczywiście wiesz poezja Norwida
Bardziej mnie dziś przeraziła wielkością myśli
Biedaka który był najbogatszym człowiekiem swojej epoki
Tylko świeca tak licho płonie kryję złośliwie litery czerń..
Poem versions

My rating
My rating