DOBRANOC | version: 24.10.2012 19:23
Wtargną sen w cieszę niewinnego snu
Pustoszeje spokój słodkiego nektaru odpoczynku
Wylizuję pazernie każdą sekundę nocy
Budzi jednorazowy oryginał fikcyjnej historii
Panie Kapitanie sztorm!
Jeims mierzy pistoletem pirackim w skroń majtka
Ciało jego drży trzyma pokładową szmatę w dłoni
Ponoć oskarża go o kradzież porcji żywieniowej
Złoty zegarek który przed śmiercią dał mu ojciec
I krzyczy zabije cię - na Boga przysięga zabije !
Nagle macki zielonej bestii oplatują kadłub
Lampa naftowa roztrzaskuję się o żagiel
Ogień pochłania pokład - do szalup !
Parzy wijące kończyny ośmiornicy kryjącej w głębinie
Mrocznej tajemnicy lodowatej tafli oceanu
Płynna kurtyna naturalnego teatru istnienia
Fale sztormu gaszą chciwy płomień
Jeims za burtą łyka gorzką wodę - tonie !
......
Kapitanie czy słyszy mnie Pan co mówię ?
Tak oczywiście wiesz poezja Norwida
Bardziej mnie dziś przeraziła
Biedak który był najbogatszym człowiekiem swojej epoki ...
Pustoszeje spokój słodkiego nektaru odpoczynku
Wylizuję pazernie każdą sekundę nocy
Budzi jednorazowy oryginał fikcyjnej historii
Panie Kapitanie sztorm!
Jeims mierzy pistoletem pirackim w skroń majtka
Ciało jego drży trzyma pokładową szmatę w dłoni
Ponoć oskarża go o kradzież porcji żywieniowej
Złoty zegarek który przed śmiercią dał mu ojciec
I krzyczy zabije cię - na Boga przysięga zabije !
Nagle macki zielonej bestii oplatują kadłub
Lampa naftowa roztrzaskuję się o żagiel
Ogień pochłania pokład - do szalup !
Parzy wijące kończyny ośmiornicy kryjącej w głębinie
Mrocznej tajemnicy lodowatej tafli oceanu
Płynna kurtyna naturalnego teatru istnienia
Fale sztormu gaszą chciwy płomień
Jeims za burtą łyka gorzką wodę - tonie !
......
Kapitanie czy słyszy mnie Pan co mówię ?
Tak oczywiście wiesz poezja Norwida
Bardziej mnie dziś przeraziła
Biedak który był najbogatszym człowiekiem swojej epoki ...
Poem versions

My rating
My rating