głuchy telefon
nie bój się
ja nie po to dzwonię zresztą
już cię opłakałam przecież
spaliłam te zdjęcia chustkę
od ciebie pocięłam na szmaty tylko czasem
wiesz ja
muszę zabijac
tutaj rosła taka roślina
bardzo rzadka miała niebieskie kwiaty
ty byś powiedział że to blaga a zatem
dbałam o nią chroniłam
od deszczu wiatru złego oka wreszcie
karmiłam dobrym słowem spojrzeniem ciepłym
tuliłam do piersi delikatne płatki aż naraz
podniosłam rękę a ona traciła
jeden po drugim
jeden po drugim
w słonym deszczu dogorywały liście twarz
zbryzgały sokiem tłuste łodygi
zniszczyłam wszystko
ja muszę nienawidzic
byłam taka miła rozluźnione szczęki
formowały słowa gładkie i niewinne
tak byłam bez winy ale już nie jestem
znowu zza zasłony wychynęły potwory widzę
kukły zamiast ludzi wszędzie
kukły karły i olbrzymy
brody mają tłuste brzuchy nabrzmiałe
bełkotliwą mowę nic z tego
nic nie rozumiem
wszystko
ja nie po to dzwonię zresztą
już cię opłakałam przecież
spaliłam te zdjęcia chustkę
od ciebie pocięłam na szmaty tylko czasem
wiesz ja
muszę zabijac
tutaj rosła taka roślina
bardzo rzadka miała niebieskie kwiaty
ty byś powiedział że to blaga a zatem
dbałam o nią chroniłam
od deszczu wiatru złego oka wreszcie
karmiłam dobrym słowem spojrzeniem ciepłym
tuliłam do piersi delikatne płatki aż naraz
podniosłam rękę a ona traciła
jeden po drugim
jeden po drugim
w słonym deszczu dogorywały liście twarz
zbryzgały sokiem tłuste łodygi
zniszczyłam wszystko
ja muszę nienawidzic
byłam taka miła rozluźnione szczęki
formowały słowa gładkie i niewinne
tak byłam bez winy ale już nie jestem
znowu zza zasłony wychynęły potwory widzę
kukły zamiast ludzi wszędzie
kukły karły i olbrzymy
brody mają tłuste brzuchy nabrzmiałe
bełkotliwą mowę nic z tego
nic nie rozumiem
wszystko

My rating
@
już poprawiłam (tj. wyrzuciłam). bardzo dziękuję za uwagiMy rating
Moja ocena
Czytałem kilka razy, choć ten wiersz przekonał mnie już po pierwszym czytaniu. Bardzo dobrze dobrany tytuł wprowadza świetnie w smutno-gorzką atmosferę tego monologu. Bardzo podoba mi się dobrze poprowadzona dramaturgia. Problem jest tylko z interpunkcją. Krótko mówiąc, to co tu zaproponowałaś jest nie do przyjęcia. Można wyrzucić wszystkie znaki przystankowe i pozostawić czytelnikowi możliwość własnej interpretacji tekstu albo poprawić całą interpunkcję.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating