rasta
Przyjechał rowerem.
Nie zastał.
Wściekł się na dobre, wrzeszczy:
"Ja jeżdżę, paliwo palę!
ot krejzi no i basta.
Nie zastał.
Wściekł się na dobre, wrzeszczy:
"Ja jeżdżę, paliwo palę!
ot krejzi no i basta.

to
autentyk:)