Padało
Nazywam się - będąc tam już teraz – Jan Jezioro.
Hoduję pszczoły w brodzie.
Jestem przyjacielem lasu.
Mam psa - wychowała go lisica.
Siedzimy i patrzymy się na siebie.
Padało.
Wszystko jest wilgotne.
Pszczoły budzą się po deszczu.
Broda zaczyna brzęczeć.
„One są takie pracowite.”
Jezioro jak wygładzony obrus,
A słońce jak wielka pomarańcza,
Którą matka podaje (ci) do ręki,
Kiedy jesteś bardzo, bardzo mała.
Hoduję pszczoły w brodzie.
Jestem przyjacielem lasu.
Mam psa - wychowała go lisica.
Siedzimy i patrzymy się na siebie.
Padało.
Wszystko jest wilgotne.
Pszczoły budzą się po deszczu.
Broda zaczyna brzęczeć.
„One są takie pracowite.”
Jezioro jak wygładzony obrus,
A słońce jak wielka pomarańcza,
Którą matka podaje (ci) do ręki,
Kiedy jesteś bardzo, bardzo mała.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Wiem, wiem
Pomarańcza. Przepraszam.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating