Padało | version: 14.03.2012 12:51
Nazywam się - będąc tam już teraz – Jan Jezioro.
Hoduję pszczoły w brodzie.
Jestem przyjacielem lasu.
Mam psa - wychowała go lisica.
Siedzimy i patrzymy się na siebie.
Padało.
Wszystko jest wilgotne.
Pszczoły budzą się po deszczu.
Broda zaczyna brzęczeć.
„One są takie pracowite.”
Jezioro jak wygładzony obrus,
A słońce jak wielka pomarańcz,
Którą matka podaje (ci) do ręki,
Kiedy jesteś bardzo, bardzo mała.
Hoduję pszczoły w brodzie.
Jestem przyjacielem lasu.
Mam psa - wychowała go lisica.
Siedzimy i patrzymy się na siebie.
Padało.
Wszystko jest wilgotne.
Pszczoły budzą się po deszczu.
Broda zaczyna brzęczeć.
„One są takie pracowite.”
Jezioro jak wygładzony obrus,
A słońce jak wielka pomarańcz,
Którą matka podaje (ci) do ręki,
Kiedy jesteś bardzo, bardzo mała.
Poem versions
- 14.03.2012 17:11
- 14.03.2012 12:51

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Wiem, wiem
Pomarańcza. Przepraszam.My rating
My rating
My rating
My rating
My rating