Paw.
Paw,co nad stawem stał,
pawią dumę poznać chciał;
wród zieleni i kwiatów w ogrodzie
rozmyśla o własnej urodzie.
Spogląda na swoje w wodzie odbicie,
duże zdumienie ogarnia go skrycie...
że ogon przybrany oczkami.
i że okryty jest tęczy barwami.
Spogląda i puszy się w sobie cały
-spragniony jest małej pochwaly.
Wykrzykuje silnym głosem...
kirii...kiri... tutaj ja,jestem boss'em;
kaczki ,co zajete były stawu dnem,
wyszły z wody i zwyczajem swym,
tuż przed pawiem człapią dumnie...
-hej,dziwaczki,...prosze do mnie...!
Lecz,niestety-nieboraczki swym zwyczajem,
boso człapiaą nad pobliskim tam ruczajem.
Morał prosty - pawie oczka noszą panie,
i dla pawia - wielkie dzięki za przybranie.
Cóż - być należy zawsze sobą,
pysznić się tylko serca swobodą,
a potem - jak paw - własną urodą.
JA-BAR
pawią dumę poznać chciał;
wród zieleni i kwiatów w ogrodzie
rozmyśla o własnej urodzie.
Spogląda na swoje w wodzie odbicie,
duże zdumienie ogarnia go skrycie...
że ogon przybrany oczkami.
i że okryty jest tęczy barwami.
Spogląda i puszy się w sobie cały
-spragniony jest małej pochwaly.
Wykrzykuje silnym głosem...
kirii...kiri... tutaj ja,jestem boss'em;
kaczki ,co zajete były stawu dnem,
wyszły z wody i zwyczajem swym,
tuż przed pawiem człapią dumnie...
-hej,dziwaczki,...prosze do mnie...!
Lecz,niestety-nieboraczki swym zwyczajem,
boso człapiaą nad pobliskim tam ruczajem.
Morał prosty - pawie oczka noszą panie,
i dla pawia - wielkie dzięki za przybranie.
Cóż - być należy zawsze sobą,
pysznić się tylko serca swobodą,
a potem - jak paw - własną urodą.
JA-BAR

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating