Paw. | version: 6.03.2012 16:43

author: Jan Bartkowiak
5.0/5 | 6


Paw,co nad stawem stal,
pawia dume poznac chcial;
wrod zieleni i kwiatow w ogrodzie
rozmysla o wlasnej urodzie.
Spoglada na swoje w wodziw odbicie,
duze zdumienie ogarnia go skrycie...
ze ogon przybrany oczkami.
i ze okryty jest teczy barwami.
Spoglada i puszy sie w sobie caly
-spragniony jest malej pochwaly.
Wykrzykuje silnym glosem...
kirii...kiri... tutaj ja,jestem boss'em;
kaczki ,co zajete byly stawu dnem,
wyszly z wody i zwyczajem swym,
tuz przed pawiem czlapia dumnie...
-hej,dziwaczki,...prosze do mnie...!
Lecz,niestety-nieboraczki swym zwyczajem,
boso czlapia nad pobliskim tuz ruczajem.
Moral prosty - pawie oczka nosza panie,
i dla pawia - wielkie dzieki za przybranie.
Coz - byc nalezy zawsze soba,
pysznic sie tylko serca swoboda,
a potem - jak paw - wlasna uroda.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
28.02.2012,  Czesiek

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: