Niedziela
Niedziela miała zwykłym być dniem,
i zwykła miała być kawa,
lecz został ze mnie już tylko cień,
i kawa też na nic sie nada.
Wspólne szampana lampki wypite,
szczególnego nabierają znaczenia,
jak pieczęć w pamięć wbite,
wracają dziś wspomnienia.
Pragnienie jedno dziś mam,
choć dzielą nas mile,
by spotkać znów dane było nam,
choćby na chwilę.
i zwykła miała być kawa,
lecz został ze mnie już tylko cień,
i kawa też na nic sie nada.
Wspólne szampana lampki wypite,
szczególnego nabierają znaczenia,
jak pieczęć w pamięć wbite,
wracają dziś wspomnienia.
Pragnienie jedno dziś mam,
choć dzielą nas mile,
by spotkać znów dane było nam,
choćby na chwilę.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Wiersz nie w moim "klimacie"...
...ale jakoś tak chciałam przeczytać go po raz drugi i trzeci. Widocznie coś w nim jest.A może zwrócił moją uwagę, dlatego że tak przesycony jest tęsknotą? W niedzielę, dzień który powinien być tak radosnym, ktoś staje się cieniem swojej tęsknoty.