Niedziela | version: 22.01.2012 12:55
Niedziela miała zwykłym być dniem,
i zwykła miała być kawa,
lecz został ze mnie już tylko cień,
i kawa też na nic sie nada.
Wspólne szampana lampki wypite,
szczególnego nabierają dziś znaczenia,
jak pieczęć w pamięć wbite,
wracają dziś wspomnienia.
Pragnienie jedno dziś mam,
choć dzielą nas mile,
by spotkać znów dane było nam,
choćby na chwilę.
i zwykła miała być kawa,
lecz został ze mnie już tylko cień,
i kawa też na nic sie nada.
Wspólne szampana lampki wypite,
szczególnego nabierają dziś znaczenia,
jak pieczęć w pamięć wbite,
wracają dziś wspomnienia.
Pragnienie jedno dziś mam,
choć dzielą nas mile,
by spotkać znów dane było nam,
choćby na chwilę.
Poem versions
- 24.01.2012 00:07
- 22.01.2012 12:55

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Wiersz nie w moim "klimacie"...
...ale jakoś tak chciałam przeczytać go po raz drugi i trzeci. Widocznie coś w nim jest.A może zwrócił moją uwagę, dlatego że tak przesycony jest tęsknotą? W niedzielę, dzień który powinien być tak radosnym, ktoś staje się cieniem swojej tęsknoty.