Inni
O SOBIE
(bo czasem jestem sobie obca)
Kiedy śpiewałam,
znikałam,
zamknięta miłośnie w wiązce dźwięku.
Tam było mi dobrze.
Nieskończona ilość wieczności,
a echo powtarzało
po cichutku,
żeby nie przeszkadzać.
Wiem,
że wciąż leci ta pieśń,
a w niej ukryty szczęśliwie maleńki głos.
Gdy kiedyś dotrze pod stopy
Boga,
ja
schowam się
w Jego rękawie,
ot,
taki dziecięcy spryt.
(bo czasem jestem sobie obca)
Kiedy śpiewałam,
znikałam,
zamknięta miłośnie w wiązce dźwięku.
Tam było mi dobrze.
Nieskończona ilość wieczności,
a echo powtarzało
po cichutku,
żeby nie przeszkadzać.
Wiem,
że wciąż leci ta pieśń,
a w niej ukryty szczęśliwie maleńki głos.
Gdy kiedyś dotrze pod stopy
Boga,
ja
schowam się
w Jego rękawie,
ot,
taki dziecięcy spryt.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating