Inni | version: 12.08.2023 12:21
Kiedy śpiewałam
znikałam,
zamknieta miłośnie w wiązce dźwieku.
Tam mi było dobrze.
Nieskończona ilość wieczności,
a echo powtarzało
po cichutku,
żeby nie przeszkadzać.
Wiem,
że wciąż leci ta pieśń,
a niej szczęśliwie ukryty
jeden dżwięk.
Gdy kiedyś dotrze pod stopy
Boga,
ja
schowam się
w Jego rękawie,
ot,
taki dziecięcy spryt.
znikałam,
zamknieta miłośnie w wiązce dźwieku.
Tam mi było dobrze.
Nieskończona ilość wieczności,
a echo powtarzało
po cichutku,
żeby nie przeszkadzać.
Wiem,
że wciąż leci ta pieśń,
a niej szczęśliwie ukryty
jeden dżwięk.
Gdy kiedyś dotrze pod stopy
Boga,
ja
schowam się
w Jego rękawie,
ot,
taki dziecięcy spryt.
Poem versions
- 12.08.2023 17:34
- 12.08.2023 17:32
- 12.08.2023 12:35
- 12.08.2023 12:34
- 12.08.2023 12:24
- 12.08.2023 12:21

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating