My | version: 8.08.2013 14:03
Gnamy przez dzikie lub sterylne dni
nieuleczalnie chorzy na niezgodę ...
Dobrze, że choć wierzymy,
że czas idzie w kierunku
przeciwnym do naszego
Dobrze,
że istnieją chwile,
kiedy się zatrzymuje,
bo byśmy bezmyślnie szli i szli,
z wyciągniętymi do nieba ramionami
- niewolnicy Chwil
- poddani Nastroju
Utkani w fałdy dni
walcząc o niepowtarzalność swojego egzemplarza,
wciąż zaprzeczamy, że to nie my jesteśmy aktorami
nieuleczalnie chorzy na niezgodę ...
Dobrze, że choć wierzymy,
że czas idzie w kierunku
przeciwnym do naszego
Dobrze,
że istnieją chwile,
kiedy się zatrzymuje,
bo byśmy bezmyślnie szli i szli,
z wyciągniętymi do nieba ramionami
- niewolnicy Chwil
- poddani Nastroju
Utkani w fałdy dni
walcząc o niepowtarzalność swojego egzemplarza,
wciąż zaprzeczamy, że to nie my jesteśmy aktorami
Poem versions
- 8.09.2014 17:19
- 7.09.2014 12:27
- 8.08.2013 14:03

My rating
@
własnie po to jest ten koniec, by zatrzymał - i zatrzymałJuż od wczoraj go poczytuję...
Gdyby nie było trzeciej zwrotki to pewnie by mi się spodobał.Ale cóż , może ten okropny upał płata mojemu pomyślunkowi figle, a cały wiersz jest dobry?
Moja ocena
utkani w fałdy dni- szczególnie mi się podoba. Poza tym bardzo inspirujący wiersz.My rating
My rating
My rating
@
cieszę się, że się podoba, dziękuję !