Do Cichych | version: 20.12.2012 11:13

author: Marceli Frank
5.0/5 | 4


Nie krzykną jak mądry człowiek ?
Z echem ocierającym się o masę skał
Próżno było szukać myśli w drapaczach książek
Jego strażnikiem było tchórzliwe ograniczenie
Zajadał się smakowicie odwagą Poety

Zamknięty w szufladzie Artysta
Miał tysiące kłębiastych odbiorców
Recytował wiersze na podkładzie ciszy
Choć w ciszy czai się Mędrzec
Głaszczący zamyślony siwą brodę
To zamknięte drzwi publiki
Nikt ci nie otworzy ...

Jesteś duchem za życia znam takich wielu
W gęstym zaroście ukrytych trwających w niemocy
W ciasnych świerkach zamaskowani - zapytasz :
Jesteś Poetą ? - Ja !! Poeta ! pierwsze słyszę ?
A w piersi kotłuję się tajemnicy gniew

Może Poetą dziś być to wstyd !!
W tym wrzasku pragnienia chce złotym być
błyszczeć wyraźniej od ogólności ...
Najpiękniejszy - najmądrzejszy - doskonały
Wartość idealna to nie dla człowieka dar
Ziemia skarbów ukrytych ma nie zliczenie wiele
Ocierają się o siebie i swych talentów się wstydzą
Boga podarunek wychwalaj a nie w duszy skrywaj

Jesteś myszą która kradnie kawałek wiedzy
Uciekasz do dziury i egoistycznie konsumujesz
Jej wartość - jej smak ...
Chodź byś pisał od serca szczerze toną w łzach
Usłyszą cię zimne - nieme ściany
Nikt twych strof nie przeczyta
Długopisów wypisanych nie policzy
Twej wyrytej w piersi idei ..
Poeta szuka przecież zrozumienia !!
Czasem wyciągnij pierwszy dłoń
Otwórz zamknięte drzwi publiki
Z napisem : DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY
Zamiast chować głowę w piach ..

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
20.12.2012,  bezecnik

My rating

My rating: