Kreta mistyczna | version: 16.10.2012 17:18
Przecinając czyste przestworza
spoglądamy wzrokiem Guliwera
na rzadką wysypkę domów
przy nacięciach jezdni
w pofałdowanym dywanie kontynentu.
Zamknięci w metalowej łupinie orzecha
zdanej na łaskę wiatrów,
pytamy wciąż zaskoczeni,
kto dał nam skrzydła.
spoglądamy wzrokiem Guliwera
na rzadką wysypkę domów
przy nacięciach jezdni
w pofałdowanym dywanie kontynentu.
Zamknięci w metalowej łupinie orzecha
zdanej na łaskę wiatrów,
pytamy wciąż zaskoczeni,
kto dał nam skrzydła.
Poem versions
- 16.10.2012 17:22
- 16.10.2012 17:18

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating