pocieszanka | version: 14.02.2011 22:14

0.0/5 | 0


depczą po mnie ludzie
niestrudzenie chodzą
widzę tylko ich buty
ubłocone determinacją
kalosze,szpilki
martensy,oficerki
idą w ciemno
przygniatają do ziemi
uginają nogi
pod ciężarem ciała
migrują w przestrzeni
z małych zakątków
do wielkiego świata
z zatłoczonych miejsc
do ślepych uliczek
podkładam się by
nacisk był większy
zostawiają ślad
dzisiejszy jutrzejszy
czasem płaski i lepki
niekiedy zbyt ciężki
dla ciała co leży
jeden but zawahał się
postać chwilę stała
przejść obojętnie
nad ciałem?-myślała
lecz pośpiech był silniejszy
balans nazbyt duży
wahanie ustało,poszedł
już jest w kolejnej podróży

Poem versions

 
COMMENTS