pocieszanka | version: 21.09.2010 15:20

0.0/5 | 0


depczą po mnie ludzie
niestrudzenie chodzą
widzę tylko ich buty
ubłocone determinacją
kalosze,szpilki
martensy,oficerki
idą w ciemno
przygniatają do ziemi
uginają nogi pod ciężarem ciała
migrują w przestrzeni
z małych zakątków
do wielkiego świata
z zatłoczonych miejsc
do ślepych uliczek
podkładam się by nacisk był większy
zostawiają ślad dzisiejszy jutrzejszy
czasem płaski i lepki
niekiedy zbyt ciężki dla ciała co leży
jeden but zawahał się
postać chwilę stała
przejść obojętnie nad ciałem?-myślała
lecz pośpiech był silniejszy
balans nazbyt duży
wahanie ustało,poszedł
już jest w kolejnej podróży

Poem versions

 
COMMENTS