LAS | version: 9.02.2026 18:59

author: Wiesława Bień
5.0/5 | 4


Dziś ciemny bór jakże odmiennie
szelestem liści nuci do snu.
W takt kołysanki spadają zwiewnie,
wnet drzewa posną w łożu na pniu.

Zasną na chwilę trele radosne,
otworzą kluczem błękit daleki.
A las z tęsknoty za ptasim śpiewem,
umilknie kładąc w swój sen powieki.

I barwa liści jakże odmienna,
od jasnozłotej aż po żebraczą.
Mieszają wspólnie bogactwo z biedą,
To się pośmieją, rosą popłaczą.

Wszystkie do jednej ziemi należą.
Nikt tu nie skarży się na sąsiada.
Nie ma wyścigów, przegranych w biegu
kiedy za liściem listek opada.

Dlaczego bywam w tym oto lesie ?
Bo przerósł ludzkość, zawiść sękatą.
Więc jeśli poznać chcesz ze mną jesień.
Musisz pokochać i las i kwiaty.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: