Mandala | version: 8.11.2024 04:03
I wszystko na swoim miejscu.
Nieubłaganie logiczny
jest chaos. Płonący, spalający
a chłodem przenika
nawet serce z kamienia.
Bo piekło wcale nie płonie,
to wieczysta zmarzlina głodna promyka bodaj
miłości, smużki życia. Pochłonie
i żyje przez chwilę nakarmiona złudzeniem,
i znów stygnie.
Ci o gorącym sercu
czasem studzą je, gdy zbyt nabrzmiewa.
Wtedy idą przycupnąć nad krawędź
zła. A ono tam wiecznie głodne,
skomli kłamstwem.
Nieubłaganie logiczny
jest chaos. Płonący, spalający
a chłodem przenika
nawet serce z kamienia.
Bo piekło wcale nie płonie,
to wieczysta zmarzlina głodna promyka bodaj
miłości, smużki życia. Pochłonie
i żyje przez chwilę nakarmiona złudzeniem,
i znów stygnie.
Ci o gorącym sercu
czasem studzą je, gdy zbyt nabrzmiewa.
Wtedy idą przycupnąć nad krawędź
zła. A ono tam wiecznie głodne,
skomli kłamstwem.
Poem versions
- 8.11.2024 09:54
- 8.11.2024 04:54
- 8.11.2024 04:13
- 8.11.2024 04:08
- 8.11.2024 04:03

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating