Idzie na zimę | version: 26.10.2024 16:03
Zimno mi w serce.
Wszystkie rachunki sprawdzone,
pieczątki, daty, podpisy.
Tylko
mnie jakby nie ma.
Te lustra, które zostały, rozbiłam,
ale obrazy tkwią głęboko,
nie do zatarcia, więc niech chociaż nie patrzę
jak czas wykrzywia się szyderczo,
nie ma zaklęcia na czas.
Zimno mi w serce,
bo w prawdę odziane,
nie ziębi go ani nie grzeje.
Jakby nagie w przezroczystym świecie,
od plugastwa oddzielone nowymi lustrami.
Ale - nic w nich nie ma.
Może niepotrzebnie
tamte rozbiłam, mogłam chociaż żałować
za cudze grzechy.
Nie, taki gniew, co lepszy niż rozpacz,
do niczego już mi się nie przyda.
Ach, jak zimno mi w serce.
Więc, cóż,
z szafy wyciągnę resztkę nadziei,
tej na czarną godzinę, odzieję je.
Hej,
było dobrze!
Będzie dobrze,
jesień się zazłoci, spadnie biały puch..
I co? Cieplej ci trochę,
serduszko?
Wszystkie rachunki sprawdzone,
pieczątki, daty, podpisy.
Tylko
mnie jakby nie ma.
Te lustra, które zostały, rozbiłam,
ale obrazy tkwią głęboko,
nie do zatarcia, więc niech chociaż nie patrzę
jak czas wykrzywia się szyderczo,
nie ma zaklęcia na czas.
Zimno mi w serce,
bo w prawdę odziane,
nie ziębi go ani nie grzeje.
Jakby nagie w przezroczystym świecie,
od plugastwa oddzielone nowymi lustrami.
Ale - nic w nich nie ma.
Może niepotrzebnie
tamte rozbiłam, mogłam chociaż żałować
za cudze grzechy.
Nie, taki gniew, co lepszy niż rozpacz,
do niczego już mi się nie przyda.
Ach, jak zimno mi w serce.
Więc, cóż,
z szafy wyciągnę resztkę nadziei,
tej na czarną godzinę, odzieję je.
Hej,
było dobrze!
Będzie dobrze,
jesień się zazłoci, spadnie biały puch..
I co? Cieplej ci trochę,
serduszko?
Poem versions
- 26.10.2024 19:14
- 26.10.2024 16:05
- 26.10.2024 16:04
- 26.10.2024 16:03
- 26.10.2024 15:48
- 26.10.2024 15:41

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating