Tło | version: 29.06.2024 18:16
Czasami, w kiedy dzień sabatu
gdy wolne mam i na przeciw
biorę długopis, ręki pióra
krześle bazgroły, jak mi leci
pod dachem ciepło, ożywienie
swoboda ducha i literki
alfabet mocy, jasny przekaz
stalówki dłoni Bożej ręki
kreślę na opak, jak koszałek
spisuję głębie twoich oczu
swoboda ruchu, kierownica
karuzela nasza będzie wyżeł sęki
zasiadam na orła białego
ona się przez górę i przez rzeki
Monte Cassino, tło rysunka
spuścizna będzie nam na wieki
gdy wolne mam i na przeciw
biorę długopis, ręki pióra
krześle bazgroły, jak mi leci
pod dachem ciepło, ożywienie
swoboda ducha i literki
alfabet mocy, jasny przekaz
stalówki dłoni Bożej ręki
kreślę na opak, jak koszałek
spisuję głębie twoich oczu
swoboda ruchu, kierownica
karuzela nasza będzie wyżeł sęki
zasiadam na orła białego
ona się przez górę i przez rzeki
Monte Cassino, tło rysunka
spuścizna będzie nam na wieki
Poem versions
- 30.06.2024 10:52
- 29.06.2024 18:16
- 29.06.2024 18:13

My rating