Chimeryzacja | version: 16.03.2024 10:34
nawet nie znając siebie
zawsze byli we dwoje,
aż ktoś otworzył im
dzielące ich podwoje
w porywach spotkań,
w stukocie kół,
zmieniali ciche pokoje
i w szeptach skryci,
wróciwszy do gniazd,
wciąż całowali
rozciągnięte nici
zawsze byli we dwoje,
aż ktoś otworzył im
dzielące ich podwoje
w porywach spotkań,
w stukocie kół,
zmieniali ciche pokoje
i w szeptach skryci,
wróciwszy do gniazd,
wciąż całowali
rozciągnięte nici
Poem versions
- 16.03.2024 10:40
- 16.03.2024 10:34
- 16.03.2024 10:30
- 16.03.2024 10:28
- 16.03.2024 10:27
- 16.03.2024 10:20

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating