Kromka chleba | version: 23.10.2023 22:15
Widzieć i czekać,gdy pociag nadejdzie
na peronie czuć, zapach manchuany
tu cukierek ,tu postój nędznych ubranych
dlaczego nie zostałeś ,przy swojej granicy
polskości my ludy ,gdzie bocian w swym siedlisku
oczekujje Wiosny na dachach, swych braci
niedługo odlecą, pokłonią się strzechą
by wiosną ożywić ,knieje i tabory
jesteśmy prochem ziemi czarnej,stąpamy ,nie widzac drugiego
tuberloza to taka winica,uśmiechnie się ryżem wesela
bo dość było płaczu, dość rzepę strugać
kawka , sikorka ,teraz nam sługą
pinwin ,taki amulet ,uśmiecha się modlitwą
by dom ostoji ,był skarbem zasługi
tam spokój ,tam pianino,lustro na swoim miejscu
owoce umyte ,położę na stole
my prawi ,oddaliśmy wszystko w pokorze
anioły ziemskie podoszą już skronie
witawszy na progu,witawszy uśmiechem
oaza kromki podzielona na cztery
na peronie czuć, zapach manchuany
tu cukierek ,tu postój nędznych ubranych
dlaczego nie zostałeś ,przy swojej granicy
polskości my ludy ,gdzie bocian w swym siedlisku
oczekujje Wiosny na dachach, swych braci
niedługo odlecą, pokłonią się strzechą
by wiosną ożywić ,knieje i tabory
jesteśmy prochem ziemi czarnej,stąpamy ,nie widzac drugiego
tuberloza to taka winica,uśmiechnie się ryżem wesela
bo dość było płaczu, dość rzepę strugać
kawka , sikorka ,teraz nam sługą
pinwin ,taki amulet ,uśmiecha się modlitwą
by dom ostoji ,był skarbem zasługi
tam spokój ,tam pianino,lustro na swoim miejscu
owoce umyte ,położę na stole
my prawi ,oddaliśmy wszystko w pokorze
anioły ziemskie podoszą już skronie
witawszy na progu,witawszy uśmiechem
oaza kromki podzielona na cztery
Poem versions
- 24.10.2023 06:39
- 23.10.2023 22:15

My rating
My rating