Bogatość | version: 24.10.2022 16:20
Nic, co mogłoby zaskoczyć.
Miałam
takie buciki,
taką sukienkę miałam,
taki uśmiech,
taką córkę.
Miałam wszystko,
bogata byłam.
Teraz mam
czas,
jestem bogata w czas.
Zamykać rachunki,
posprzątać,
przy lamce wina usiąść w słońcu.
A wieczorem
napisać wiersz,
cała moja bogatość.
Brakuje tylko tego
kontinuum,
tego niczego, co może zaskoczyć.
Miałam
takie buciki,
taką sukienkę miałam,
taki uśmiech,
taką córkę.
Miałam wszystko,
bogata byłam.
Teraz mam
czas,
jestem bogata w czas.
Zamykać rachunki,
posprzątać,
przy lamce wina usiąść w słońcu.
A wieczorem
napisać wiersz,
cała moja bogatość.
Brakuje tylko tego
kontinuum,
tego niczego, co może zaskoczyć.
Poem versions
- 26.10.2022 22:23
- 26.10.2022 22:20
- 24.10.2022 17:20
- 24.10.2022 16:20
- 24.10.2022 15:26
- 24.10.2022 12:27

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating