Restart | version: 4.10.2022 15:32
Dusza chemicznie zaimpregnowana
ma się dobrze,
jest nasycona endorfinami
pochodzącymi nie z zakochania,
ale od zadowolonych dłoni
ogrzewanych kubkiem herbaty.
A stopy,
te wiecznie niezadowolone,
biegać by chciały,
a po co,
raduj się mały paluszku,
żadnych odcisków,
nikt cię nie przydepnie, bidoto.
Reszta zdaje raport każdego wieczora.
Z wyjątkiem wrednielców
pracujących na własny rachunek,
a karmie je, poję, przyodziewam,
wewnętrze arystokratyczne i bezczelne,
gdy ja się staram, one "przeżywają"
stare porażki i uniesienia.
Dość tego,
cisza,
spokój !
Za karę macie się martwić
bym nie spadła ze stołka,
gdy będę myła okna.
ma się dobrze,
jest nasycona endorfinami
pochodzącymi nie z zakochania,
ale od zadowolonych dłoni
ogrzewanych kubkiem herbaty.
A stopy,
te wiecznie niezadowolone,
biegać by chciały,
a po co,
raduj się mały paluszku,
żadnych odcisków,
nikt cię nie przydepnie, bidoto.
Reszta zdaje raport każdego wieczora.
Z wyjątkiem wrednielców
pracujących na własny rachunek,
a karmie je, poję, przyodziewam,
wewnętrze arystokratyczne i bezczelne,
gdy ja się staram, one "przeżywają"
stare porażki i uniesienia.
Dość tego,
cisza,
spokój !
Za karę macie się martwić
bym nie spadła ze stołka,
gdy będę myła okna.
Poem versions
- 4.10.2022 18:39
- 4.10.2022 18:18
- 4.10.2022 15:42
- 4.10.2022 15:32

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating