GDZIE ROZBŁĘKIT… | version: 18.06.2022 06:37
GDZIE ROZBŁĘKIT…
Dookoła słonecznego traktu
gdzie rozbłękit lśni zawsze
obłoczon nieskończonością doskonałą
tak sobie lubię czasem
poza pulsem czasu
frunąc poszelestnić w ciszy
i tumultu kakofonii poza skalą
nie słyszeć
Orbitować w samotność
podniebną lubię
zuchwałą może lecz nieskalaną
przez aniołów upadłych
gdzie słowa wsze zbędnymi się zdają
tylko gwiazd szepty
moich muz niczym arii słyszeć
z zachwytu wstrzymać oddech
⊰Ҝற$⊱…………………………………………… Jezioro Ruduskie - 18 czerwca '22
Dookoła słonecznego traktu
gdzie rozbłękit lśni zawsze
obłoczon nieskończonością doskonałą
tak sobie lubię czasem
poza pulsem czasu
frunąc poszelestnić w ciszy
i tumultu kakofonii poza skalą
nie słyszeć
Orbitować w samotność
podniebną lubię
zuchwałą może lecz nieskalaną
przez aniołów upadłych
gdzie słowa wsze zbędnymi się zdają
tylko gwiazd szepty
moich muz niczym arii słyszeć
z zachwytu wstrzymać oddech
⊰Ҝற$⊱…………………………………………… Jezioro Ruduskie - 18 czerwca '22
Poem versions
- 18.06.2022 08:05
- 18.06.2022 06:37

My rating
My rating
My rating