Pył wirujący | version: 21.03.2022 15:25
Coś Ty mi zrobił, Boże,
żeś mi przyjść nakazał,
nie to było miejsce i nie o tej porze.
A może jednak nie szkoda,
tyle mnie cierpienia minęło,
może to jednak nagroda.
Może mnie puszczasz motylem
na miodne historii łąki,
bym się stała historii pyłem.
Nawrzucałeś czarów w kieszenie
niewidocznej i mgłą omotanej,
wszystkie wiosny i wszystkie jesienie
bezpieczne, zielonozłociste,
pomiędzy bólem a bólem
wtuliłeś w obłoki puszyste.
Może tęsknić nie muszę,
może ktoś wciąż jeszcze się modli
za moją pogubioną duszę.
żeś mi przyjść nakazał,
nie to było miejsce i nie o tej porze.
A może jednak nie szkoda,
tyle mnie cierpienia minęło,
może to jednak nagroda.
Może mnie puszczasz motylem
na miodne historii łąki,
bym się stała historii pyłem.
Nawrzucałeś czarów w kieszenie
niewidocznej i mgłą omotanej,
wszystkie wiosny i wszystkie jesienie
bezpieczne, zielonozłociste,
pomiędzy bólem a bólem
wtuliłeś w obłoki puszyste.
Może tęsknić nie muszę,
może ktoś wciąż jeszcze się modli
za moją pogubioną duszę.
Poem versions
- 21.03.2022 21:57
- 21.03.2022 15:46
- 21.03.2022 15:25
- 21.03.2022 15:15
- 21.03.2022 15:12
- 21.03.2022 15:10

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating