109 | version: 19.03.2022 16:13

author: domijiak
5.0/5 | 3


Nie mów im, żeby pogodzili się z utratą,
z odejściem wyczekiwanego sensu.
Kto ma tyle sił, by odwiedzić pokoik przygotowany dla niego?
Kto otworzy okno i wywietrzy zawiedzione oczekiwania?
Kto ostudzi rozżarzone pragnienia, ciekawość o pierwsze- mama, tata?
Nie każ im zapomnieć, nie zapewniaj- to minie.
Obraz bijącego serca, dłoni złożonych do modlitwy, nie rozpuści strumień czasu,
nie zastąpi kolejne,
nie zagłuszy krzyk wojny.
Maleńkie rękawiczki, czapka pilotka -
poczekają na inną wiosnę.
Są jednak takie pustki, których nie przeczekasz,
nie załatasz, nie pocieszysz..
To, co nieodczekane, niespełnione, zostanie.
Podobno trzeba żyć dalej?
Podobno.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: