CZEKASZ | version: 20.10.2016 18:17
CZEKASZ
Choć nieśpiesznie… naiwnie
dajesz się ranić wyobrażeniom
spolegliwie powalać pozwalasz
oszukiwać marzeniom
Nawet beznadziejnie oświecać
pustką rzeczywistości niepamięci
czyichś kamiennych prawd
w demonicznych rozmytych lustrach
Na wschód słońca czekasz z nadzieją
ciepłem poezji zakochanych wezbrany
choć w beznamiętnych mgieł otoczeniu
niezliczonych, zimnych łez
w oceanie smutku skąpanych
⊰Ҝற$⊱ ……………………………………………………… Wierzyce 11 października '16
Choć nieśpiesznie… naiwnie
dajesz się ranić wyobrażeniom
spolegliwie powalać pozwalasz
oszukiwać marzeniom
Nawet beznadziejnie oświecać
pustką rzeczywistości niepamięci
czyichś kamiennych prawd
w demonicznych rozmytych lustrach
Na wschód słońca czekasz z nadzieją
ciepłem poezji zakochanych wezbrany
choć w beznamiętnych mgieł otoczeniu
niezliczonych, zimnych łez
w oceanie smutku skąpanych
⊰Ҝற$⊱ ……………………………………………………… Wierzyce 11 października '16
Poem versions
- 4.01.2022 18:16
- 20.10.2016 18:17

My rating
My rating