a ty poezjo | version: 5.07.2020 17:09
a ty poezjo
przyprószone oczy gasną
powiązane nogi ręce
promień słońca usta drasnął
złudzeń kropla drąży serce
jak bezwolna mucha w sieci,
niedopałek papierosa
zatopiony gdzieś w ciemności,
ciągle marzę o niebiosach
a ty jesteś dla mnie drogą
czystym tlenem w tej głębinie
równowagą na mej linie
życia
poszarpany na kawałki
lśniący obraz biegu rzeki
kiedyś wielki, dzisiaj miałki
tyle bliski co daleki
jak zwierzyna w oczach charta
ostry pazur wbity w plecy
zimna kłódka rdzą przeżarta
wciąż uwiera i kaleczy
a ty jesteś dla mnie drogą
czystym tlenem w tej głębinie
równowagą na mej linie
życia
ty jedyna mi zostałaś
najwierniejsza wśród niewiernych
jak opoka moja skała
trwasz uparcie i bez przerwy
w labiryncie dróg donikąd
chwil spełnienia których zaznam
nie chcę wątpić myślą skrytą
czy nie zdradzisz mnie jak każda
tam dal , moja dal
przecież jesteś dla mnie drogą...
przecież jesteś dla mnie drogą...
przyprószone oczy gasną
powiązane nogi ręce
promień słońca usta drasnął
złudzeń kropla drąży serce
jak bezwolna mucha w sieci,
niedopałek papierosa
zatopiony gdzieś w ciemności,
ciągle marzę o niebiosach
a ty jesteś dla mnie drogą
czystym tlenem w tej głębinie
równowagą na mej linie
życia
poszarpany na kawałki
lśniący obraz biegu rzeki
kiedyś wielki, dzisiaj miałki
tyle bliski co daleki
jak zwierzyna w oczach charta
ostry pazur wbity w plecy
zimna kłódka rdzą przeżarta
wciąż uwiera i kaleczy
a ty jesteś dla mnie drogą
czystym tlenem w tej głębinie
równowagą na mej linie
życia
ty jedyna mi zostałaś
najwierniejsza wśród niewiernych
jak opoka moja skała
trwasz uparcie i bez przerwy
w labiryncie dróg donikąd
chwil spełnienia których zaznam
nie chcę wątpić myślą skrytą
czy nie zdradzisz mnie jak każda
tam dal , moja dal
przecież jesteś dla mnie drogą...
przecież jesteś dla mnie drogą...
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating