Garściami | version: 7.06.2021 17:17
Garść malin,
dłoń krwią opływa,
usta zadławione rozkoszą malinową,
zdrową rozkoszą, prawdziwie ludzką.
Garść zaciśnięta,
nie odda niczego, wszystkiego pożąda,
wszystko ma
dla siebie, i miłość,
choć rozumie ją inaczej.
Garść wspomnień,
zostanie przezornie
na czarną godzinę.
I garść ziemi,
tej ostatniej,
osypującej się z dłoni.
Aż
myśl lotnym ptakiem
zamaże nad horyzontem
garść
wspomnień... i malin...
To chyba właśnie znaczy
garściami życie brać.
dłoń krwią opływa,
usta zadławione rozkoszą malinową,
zdrową rozkoszą, prawdziwie ludzką.
Garść zaciśnięta,
nie odda niczego, wszystkiego pożąda,
wszystko ma
dla siebie, i miłość,
choć rozumie ją inaczej.
Garść wspomnień,
zostanie przezornie
na czarną godzinę.
I garść ziemi,
tej ostatniej,
osypującej się z dłoni.
Aż
myśl lotnym ptakiem
zamaże nad horyzontem
garść
wspomnień... i malin...
To chyba właśnie znaczy
garściami życie brać.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating