łódź | version: 8.03.2020 11:44
odwiążemy dziś Twoją barkę Ojcze
wyruszy w świat by lądy opływać
cóż światu po niej gdy martwą się staje
nie zdolna nic złowić kiedy już nieżywa
kiedy świat łzą płynie owej martwej łodzi
jej żywe oczy zarasta powieka
nikt jej nie poznaje jak w drodze do Emaus
szukano w Bogu podobieństw człowieka
staliśmy się nadzy na drodze do Pana
oczy nam spadają aż do samych stóp
ten rejs ma kolor serca więc znów łódź poprowadź
bo świat się rozrasta w coraz większy grób
wyruszy w świat by lądy opływać
cóż światu po niej gdy martwą się staje
nie zdolna nic złowić kiedy już nieżywa
kiedy świat łzą płynie owej martwej łodzi
jej żywe oczy zarasta powieka
nikt jej nie poznaje jak w drodze do Emaus
szukano w Bogu podobieństw człowieka
staliśmy się nadzy na drodze do Pana
oczy nam spadają aż do samych stóp
ten rejs ma kolor serca więc znów łódź poprowadź
bo świat się rozrasta w coraz większy grób
Poem versions
- 8.03.2020 14:35
- 8.03.2020 14:05
- 8.03.2020 14:01
- 8.03.2020 13:15
- 8.03.2020 11:44

My rating
My rating
My rating