Uciekaj..... | version: 23.01.2020 05:00
Uciekaj,
drobnej stópki nie porań.
Twoje lwie dzieci śpią.
Tu już tylko puste pole bitwy,
wielkiej wojny pyrrusowej
ślad.
I nie martw się,
drzewo płonie równym płomieniem,
ktoś musi dorzucać
do ognia
ogień jest jak życie,
trwa.
Nie wracaj,
niech krzewy zarosną ci drogę,
a za oceanem wspomnień
rampy wielkich miast
niech nigdy nie gasną,
twój świat.
Tu drzewa śnią i śnią ptaki
czerwienią zachodu dzień mierzy czas.
I rosa i mgła,
kropla po deszczu na szybie
wysycha bez żalu,
nie czeka.
Lecz jeśli chcesz wrócić,
to dorzuć drwa.
drobnej stópki nie porań.
Twoje lwie dzieci śpią.
Tu już tylko puste pole bitwy,
wielkiej wojny pyrrusowej
ślad.
I nie martw się,
drzewo płonie równym płomieniem,
ktoś musi dorzucać
do ognia
ogień jest jak życie,
trwa.
Nie wracaj,
niech krzewy zarosną ci drogę,
a za oceanem wspomnień
rampy wielkich miast
niech nigdy nie gasną,
twój świat.
Tu drzewa śnią i śnią ptaki
czerwienią zachodu dzień mierzy czas.
I rosa i mgła,
kropla po deszczu na szybie
wysycha bez żalu,
nie czeka.
Lecz jeśli chcesz wrócić,
to dorzuć drwa.
Poem versions

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating