Nocą... | version: 7.08.2019 23:45
Nocą,
kiedy nie znajdę żadnej myśli
schowam się tam, gdzie mnie nie słyszy
serce, które śpi.
Oddechem zduszę słowa
i będę czuwać tak do rana
ustami łapiąc
pomruk ciszy.
Noc
to jest klatka pełna czerni,
wypełnia ciało, dłonie, oczy.
Wspomnień nie karmi,
nie oswoi jutra,
tylko tą czernią je pobroczy.
Noce
pajęczą nicią bronią
wejścia do krainy snów.
Z ćmami pobratane
coraz to inne siostry lata,
nieme przychodzą
i nieme znikają,
bez słów.
kiedy nie znajdę żadnej myśli
schowam się tam, gdzie mnie nie słyszy
serce, które śpi.
Oddechem zduszę słowa
i będę czuwać tak do rana
ustami łapiąc
pomruk ciszy.
Noc
to jest klatka pełna czerni,
wypełnia ciało, dłonie, oczy.
Wspomnień nie karmi,
nie oswoi jutra,
tylko tą czernią je pobroczy.
Noce
pajęczą nicią bronią
wejścia do krainy snów.
Z ćmami pobratane
coraz to inne siostry lata,
nieme przychodzą
i nieme znikają,
bez słów.
Poem versions

My rating
My rating
My rating