* * * | version: 21.07.2019 11:21

author: Ula eM
5.0/5 | 3


Naszkodzili bardzo.I poszli.
A tak sobie,czemu nie, mogli.
Posłałam złą myśl na kraniec swiata.
Przetrze się o grad,
strąci ptaki,
oszlifuje chmurami.
A gdy wreszcie dotrze
zdoła jedynie dotknąć
ramienia.
" Słuchaj..."
Tyle wypowie.

A to przecież była chwila,
tyle mogło się wydarzyć,
nabrzmieć tysiącami radości.
Może Pan Bóg sobie wziął,
może da komu innemu.
I grad, i ptaki, i chmury,
- bardzo potrzebne.

Poem versions

 
COMMENTS


My rating

My rating:  
21.07.2019,  Dekameron

My rating

My rating:  
21.07.2019,  Edyta Jach

My rating

My rating: