A może... | version: 21.01.2019 16:34
Miło było poznać
Pani oczy niebios
uśmiech ja dwie tęcze
ust dotyku głosu
i tak pół przytomnie
bardziej czule w środku
lubię czasu miejsca
gdzie z Panią spędziłem
w mieście co powstało
z ruin wstrętnej wojny
i tak niewidzialnie
wracają wspomnienia
za tym pocałunkiem
tuż przed dowodzenia
którego nie było
bo złapała trwoga
lubię Panią szczerze
przez te miłe lata
lata ciszy
ciszy i wyczekiwania
żyjąc w tej miłości...
Pani oczy niebios
uśmiech ja dwie tęcze
ust dotyku głosu
i tak pół przytomnie
bardziej czule w środku
lubię czasu miejsca
gdzie z Panią spędziłem
w mieście co powstało
z ruin wstrętnej wojny
i tak niewidzialnie
wracają wspomnienia
za tym pocałunkiem
tuż przed dowodzenia
którego nie było
bo złapała trwoga
lubię Panią szczerze
przez te miłe lata
lata ciszy
ciszy i wyczekiwania
żyjąc w tej miłości...
Poem versions
- 22.01.2019 16:35
- 21.01.2019 16:34

My rating
My rating
My rating
My rating