Wigierski las | version: 6.10.2015 11:51
szemrze coś tam pewnie potok
szemranie to jego specjalność
puka ktoś tam pewnie dudek
stukanie niesie się wśród sosen
skrzypią gałęzie pod nogami
słońce przebija się przez liście
kapelusz chroni przed kleszczami
machają kije w rytmie iścia
obrysowane krzywą linią
odwieczne chronią się suchary
na przekór nazwie mokre lustra
w oprawie mchów i kępek trawy
szemrzą potoki pluskają bobry
nie ekscytuje mnie uliczny bruk
cywilizacja w małych dawkach proszę
kijkami w ścieżkę mach stuk mach stuk
szemranie to jego specjalność
puka ktoś tam pewnie dudek
stukanie niesie się wśród sosen
skrzypią gałęzie pod nogami
słońce przebija się przez liście
kapelusz chroni przed kleszczami
machają kije w rytmie iścia
obrysowane krzywą linią
odwieczne chronią się suchary
na przekór nazwie mokre lustra
w oprawie mchów i kępek trawy
szemrzą potoki pluskają bobry
nie ekscytuje mnie uliczny bruk
cywilizacja w małych dawkach proszę
kijkami w ścieżkę mach stuk mach stuk
Poem versions
- 6.09.2016 12:21
- 6.10.2015 11:51
- 3.09.2015 21:07
- 3.09.2015 21:07
- 3.09.2015 21:04
- 3.09.2015 21:02

My rating
My rating